Czy rozmaeiać z rodziną o eutanazji? Jak zdrowy człowiek zareagiwałby na takie pytanie? Od dziecka cierpię na fobię społeczną, ale rodzina udaje, że nie widzi problemu. Po prostu człowiek nieśmiały i tyle. Ja też sam nie chciałem o tym gadać, bo uważam się za śmiecia od dziecka.Biorę silne leki od psychiatry od lat, które umożliwiają mi jedynie podstawowe rzeczy, czyli wytrzymać w pracy na produkcji. Nie widzę rokowań na poprawę, bo przez lata (mam 35 lat) już tyle próbowałem, że wiem, że będę zawsze przestraszonym człowiekiem. Nie chciałbym posuwać się do jakiegoś sposobu na magika, a chciałbym na spokojnie przejść przez ten temat. Jak zdrowy człowiek zareagowałby na to?Rodzina katolicka, konserwatywna. Jedynie siostra coś tam więcej wie o moich problemach, ale jej gadka to pójście na terapię, bo jej koleżanka z korpo jak miała gorszy okres w życiu to poszła na nią i jej pomogła. Takie gadanie od nie miałem. Nie docierało do niej, że byłem na terapii jakiś czas, ale nie pomoże mi to. #depresja #samobojstwo #eutanazja #psychologia

