całe życie walczę z tym, że tracę dobrych znajomych czy kumpli, bo mam co jakiś czas pierdolce, że się po prostu z dnia na dzień odcinam i urywam kontakt, unikam kontaktu z każdym człowiekiem. I to straciłem kontakt ze spoko ludźmi, z tymi samymi zainteresowaniami i spojrzeniem na świat. Wtedy też praktycznie wszystko zaniedbuję, jakiekolwiek zadania i wgl wszystko. Czasami po takim ignorowaniu boję się otworzyć konto, na którym mogę widzieć takie wiadomości. Nawet konta usuwam z tego strachu, miał ktoś takie coś? O mało ze studiów nie wyleciałem, bo nie otwierałem maili ze stresu. Teraz się polepszyło, ale nadal są takie momenty, trwające najczęściej parę tygodni albo miesiąc i ponad, w których to wszystko się zaczyna.#psychologia

