Czesc mirki! Mam problem w kołchozie z szefem, pisze z anonima, bo wie, że mam tu konto ( ͡° ͜ʖ ͡°)Mianowicie sytuacja wygląda następująco:Pracuje se w małej firmie na etacie, został mi przypisany samochód, którym poruszam sie tylko ja (ważne) Któregoś dnia zjeżdżając po robocie w terenie do firmy zajechalem gdzieś zjeść obiad. Wchodzę do firmy, siedzi szef za biurkiem i sie pyta czy byłem tam gdzie miałem być czy jeszcze gdzieś, bo jego kolega mnie widział ( ͡° ͜ʖ ͡°)Od razu zaczęło mi coś smierdziec.No i okazalo sie, że mój janusz, mistrz intelektu , wpierdolił mi do tego auta Apple AirTaga i mnie śledzi, nic mi oczywiście o tym nie mówiąc. Wg przepisów powinien mnie poinformować 2 tygodnie przed czymś takim.AirTaga oczywiście szybko zlokalizowałem.Teraz pytanie co ja szary pracownik etatowy mogę z tym zrobić? Chciałbym mu dopierdolic, żeby odechciało sie takich sztuczek w przyszłościPóki co dzwoniłem do PiPu, gdzie powiedziano mi, że mogę rzucać mu wypowiedzenie z winy pracodawcy bez zachowania okresu wypowiedzenia (3miesiace) na biurko i domagać sie wypłaty wynagrodzenia za okres wypowiedzenia.Plus jeśli jestem jedynym kierowca tego pojazdu, a jestem, zachodzi naruszenie RODO, bo jest w stanie zidentyfikować mnie po tym.Czy jakiś wykopowy prawnik mógłby sie wypowiedzieć? Wiem, że jest Was tu cała masa ( ͡° ͜ʖ ͡°)#januszex#praca

