Mam problem w związku i nie wiem kto ma rację - nakręślę sytuację i proszę was o opinię: jesteśmy w związku ze sobą 7 lat, poznaliśmy się w Warszawie i tutaj spędziliśmy 5 lat naszego życia. Ona studiowała, a ja miałem dobrą pracę. Dwa lata temu przeprowadziliśmy się do Bydgoszczy - powód był taki, że ona ma tu rodziców i chciała być bliżej, a ona mogła dostać swoją wymarzoną pracę tylko i wyłącznie w Bydgoszczy. Poza tym jej rodzice są majętni i pomogli nam wydatnie w kupnie domu. Ja natomiast niestety przez ostatnie dwa lata mam słabą płatną pracę, w której bardzo się męczę . Rynek pracy jest tutaj bardzo marny i praca za 4 tys to max, czego mogę tutaj dokonać , więc postanowiłem poszukać pracy hybrydowej w Warszawie. Składam oferty i chciałbym być maksymalnie 3 dni w tygodniu w Warszawie ( 2 noce, nie więcej) resztę czasu na miejscu w Bdg. Narzeczona natomiast nie chce tego zaakceptować i mówi, że nie skonsultowałem tego z nią i ona sobie tego nie wyobraża l. Ja natomiast chciałbym pracować w zawodzie który lubię i który jest dobrze wynagradzany, niestety nie mam na to szans na miejscu . Czy uważacie, że powinienem odpuścić i szukać za wszelką cenę na miejscu i zrezygnować z ambicji ? Z góry dziękuję za Waszą opinię #związki #praca #zalesie

