#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #miloscMam znajomego z czasow liceum, który wynajmuje mieszkanie wraz z 2 współlokatorkami, jedna z nich wpadła mi w oko juz za pierwszym razem jak bylem u kolegi 2 lata temu (najczesciej wpadam do niego oglądnąć jakis mecz przy piwku w wiekszej grupie, ona często oglada z nami w towarzystwie współlokatorki i przyjaciółki). Ona jednakze byla wtedy w związku, wiec nawet nie próbowalem inicjowac jakiegos kontaktu, poza tym sam miałbym wówczas zbyt malo odwagi by to zrobic. Około rok temu ta dziewczyna zerwała z swoim chlopakiem (to byl jej pierwszy zwiazek), myślałem, że zacznie kręcić z moim kolegą z ktorym mieszka (mieli dobry kontakt), ale kumpel w międzyczasie znalazł inną dziewczynę, z którą jest juz w związku. Pomyślałem niedawno, żeby spróbować w jakiś sposób do niej (dziewczyny, ktora mi sie podoba) zagadac, nawiązać kontakt. Nie jestem dla niej randomowym typem, widziała mnie wiele razy, mamy siebie w znajomych na FB, na Instagramie, wie juz jak zachowuję sie w jej obecności (czyt. nie próbuje z nią dłużej rozmawiać, głownie także przez to, ze jak widzimy sie to jestesmy w wiekszej grupie, brakuje chwilki prywatności). Brakuje mi pomyslu jak to rozegrac żeby nie wyszło creepy, sztucznie albo nachalnie. Oczywiście najlatwiej byloby pogadać przy najbliższej okazji jak będę u kumpla, ale jest mała szansa, że uda się pogadac bez obecności innych. Teoretycznie najłtawiej przez neta, tylko jak zacząć gadke, jaki pretekst? (przeciez nie od "hej, co tam?"). Ona jest rok mlodsza ode mnie, na 3 roku studiow (inżynierka), ja na czwartym, inne uczelnie, ale to samo miasto. Moze ktos z Was byl w podobnej sytuacji i mogłby doradzic co robić. Wiem, że moze wyjsc na to, że kręci już z kimś, ale wtedy przynajmniej bede wiedzial, że sprobowałem.

