#zalesie #prawo #patologiazmiasta #bekazpodludzi #policjaW zeszla sobote bylem z dzieckiem na placu zabaw. Niebylo duzo ludzi bo pogoda byla taka sobie. No i na placu zabaw byl jakis zjebany ojciec ktory ciagle palil w tym sektorze atrakcji dla dzieci, i tak palil jak lokomotywa odpalal szluga od szluga. Na terenie calego tego obiektu rekreacyjnego jest zakaz palenia a nie ze tylko na placu zabaw - mniejsza.Na poczatku mi to nie przeszkadzalo, ale jak typ stal akurat w tym miejscu gdzie ja bawilem sie z dzieckiem to tak.Zwrocilem grzecznie uwage, dostalem odpowiedz ze bym nie cudowal. I typ dalej palil.Dzwonie na policje, a dyspozytorka sie mnie pyta czy sie dobrze czuje i ze oni nie beda wysylac policji bo koles pali fajke. Kazala mi zrobic mu zdjecia i isc z tym na komisariat, juz to widze jak policja potem tego typa indetyfikuje. Mowie do babki ze jak policja nie przyjedzie i on nie przestanie to zgasze mu tego peta na czole.30 min i policji niebylo.Pan nie przestal palic po kolejnych prosbach.Ciekawe czy typek pokaze ze ma jaja czy pojdzie na psy z wiadomych powodow ( ͡° ͜ʖ ͡°)

