#wychodzimyzprzegrywu #depresja #psychiatraOk, dosyć neetowania i udawania że wszystko jest w porządku, straciłem już zbyt wiele - pytanie czy da się z tego dołka (czyt. rowu mariańskiego) wyjść. Aktualnie, mam za sobą w chvvvvj neetowania, kodziłem gdzieś na boku i dorabiałem jakieś pocket money - ale mam już swoje lata. Nie sądzę żeby mnie ktoś już zatrudnił z buta bez dobrych referencji czy projektów na githubie ani doświadczenia komercyjnego. Zamierzam udać się do psychiatry bo aktualnie nawet mam problem z tym żeby wyjśc z domu, wyspać się i tak już od dłuższego czasu - ten stan - kontakty z ludźmi sprawiają mi dużo trudności, praktycznie jedynie umiem coś załatwić w sklepie. Co mam powiedzieć na wizycie i czego mogę się spodziewać. Dałoby radę coś przez internet załatwić w czasach e-recept albo jakieś cukierki na próbę od ludzi którym zostało coś po leczeniu? W ile mogę spodziewać się jakiegoś efektu, nie chciałbym się uzależnić - benzo raczej odpada, aczkolwiek jak trzeba będzie to i to łyknę... Desperacja sięgnęła już chyba zenitu.

