Opublikowane
Co byście zrobili na moim miejscu?Studiuję zaocznie na uczelni prywatnej. Semestr: 6 (inżynierskie, w sumie 7 semestrów)Zaocznie i uczelnia prywatna może sugerować jak wygląda nauka.Pojawił się problem z zaliczeniami. Semestr się ledwo zaczął a już wiadomo, że będzie problem z zaliczeniem. Zabrzmi to dziwnie, ale dopiero teraz wykładowca zaczął wymagać od nas znajomości macierzy, całek, pochodnych i całej reszty. A to nie miałeś tego na pierwszym roku? Nie, prowadzący (inny) uznał wtedy, że nie ma sensu tego uczyć bo to i tak się nam nie przyda, więc np całki to tylko "No tak wygląda całka, żebyście wiedzieli". A na fizyce nie miałeś pochodnych? Znowu odpowiedź brzmi nie. Prowadzący z fizyki uznał, że nie warto tego od nas wymagać "bo coś" i ominął zgrabnie temat. Wszyscy zadowoleni bo nie trzeba się uczyć.Niestety z resztą przedmiotów nie lepiej. Z programowania mieliśmy do tej pory mnóstwo przedmiotów, C++, C#, JAVA, HTML, Spring, JS, C (czyli wszystkie najpopularniejsze). Problem w tym, że teraz dostaliśmy nowego prowadzącego, który wymaga pełnej znajomości wszystkich tych języków (bo jesteśmy prawie inżynierami, więc uznał, że ma prawo tego wymagać). Gdzie problem? Ano w tym, że poprzedni mieli gdzieś naukę, nie wymagali praktycznie nic. 90% kierunku leciało na chatgpt, gotowcach z internetu albo prowadzący olewał temat i dawał 3 za samą obecność. Te 10% to ludzie, którzy są programistami z zawodu, oni dają radę bo znają się na tym. Reszta? Leży i płacze.Z sieci oraz systemów podobnie. Poprzednio nikt nic nie wymagał, zaliczenia leciały z rękawa za samą obecność.Teraz przyszedł nowy prowadzący i robi takie rzeczy o których nie mamy pojęcia. Tzn ci co pracują w zawodzie to umieją to, reszta leży i płacze. Bardzo podobnie z pracą dyplomową. Zostały dwa semestry a ja nie mam nic. Nawet nie wiem o czym chciałbym pisać. Nie mówiąc o tym, że nawet jeśli promotor da mi temat to i tak nie napisze bo nie umiem (bo się nie uczyłem i nie mam praktycznie żadnej wiedzy). Do tej pory prowadzący mówili, że praca dyplomowa to bułka z masłem i nie trzeba mieć super wiedzy i mamy się nie przejmować. Teraz jednak wyszło, że trzeba coś umieć i trzeba napisać konkretną pracę i nie może to być coś w stylu sklep internetowy postawiony na Wordpress.Ja niestety należę do tej grupy, która nie robiła nic (no bo po co coś robić skoro zaliczenia z kolejnych przedmiotów dostawałem "tak o") no i teraz mam problem. Nadrobienie nie wchodzi w grę, za dużo materiału praktycznie z każdego przedmiotu.#studia #problem #studbaza

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
Te, po co Ty na te studia poszedłeś w ogóle? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clu4eudne00jo0mgv9mtm5ccv

Dodane: 23 marca 2024 - 19:15:12
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy