Hejka Mirki, mam taki problem :DZarabiam łącznie miesięcznie ponad 25.000 brutto na UoP w obu firmach. Wyszło mi, że muszę zapłacić z drugiego progu podatkowego... 30.000zł podatku. Oczywiście nie informowałem obu firm o tym, żeby mi rozliczali po drugim progu podatkowym pensji od maja tylko płacili w pierwszym progu podatkowym :D no i muszę oddać teraz 30.000zł :D trochę boli :PCo w związku z tym? Postanowiłem #mirekszukazony, ponieważ strata prawie 2500zł miesięcznie dość mocno boli :DUprzedzam, przejście w B2B nie wchodzi w grę :P w sumie to i lepiej, bo na B2B płaci się tyle podatku dochodowego skoro mogę sobie iść swobodnie na L4 jako dodatkowy urlop + do tego emerytura na którą tyrają Ukraińcy (co trzeci mieszkaniec Wrocławia to Ukrainiec xD) :DAle to nieważne. Ważne jest to, że szukałbym żony abym mógł z nią rozliczyć wspólnie PiT na tyle abym mógł sobie podzielić i wtedy miałbym czystą pensję do kieszeni :D niestety moja wielka wada to taka, że jestem po 30-tce oraz nigdy nie miałem dziewczyny :D także możecie sobie tylko wyobrazić :D Zresztą nic dziwnego - nigdy nie interesowałem się związkami, założeniem rodziny :D nie było mi to potrzebne :D jedyne co mnie interesowało to robienie kasy, nauka, sport... takie typowe nudne zajęcia faceta który nie potrafiłby jakkolwiek zainteresować drugiej połóweczki :D dlatego myślę, że dziewczyny to wyczuwały - a rodzina oraz znajomi mówią mi, że jestem przystojny :) ale wygląd i pieniądze to nie wszystko :D dziewczyny też się mną interesowały w liceum ale jakoś ja nie byłem nimi zainteresowany, bo myślałem że sobie robią żarty (miały chłopaka, haha :D)Dlatego jestem zainteresowany ślubem "fikcyjnym" ;) czyli, że wezmę ślub, zarobię swoje a "żona" może robić sobie co chce jak chce i kiedy chce :D przechodzi to? ;)Co polecacie? :D Jakaś Ukrainka z intercyzą? Czy z intercyzą to się dochody nie sumują podobno? :DJak to jest? Czy jest ktoś może w takim układzie? Czy jednak musiałbym brać związek małżeński z jakąś różową bo w wypadku intercyzy wspólne rozliczanie nie wchodzi w grę? :(Portale randkowe to całkiem była porażka w moim wykonaniu :P dlatego zupełnie się nie nadaję do związku bądź nie umiem w to :DJak wykombinować aby wyjść na swoje? Owszem - może to głupio i toksycznie brzmi. No ale ja też nie chcę nikogo skrzywdzić. Mogłaby być w takim związku małżeńskim najlepiej niepracująca studentka a po 5 latach wziąć rozwód i ożenić się ze swoim facetem którego zapewne miałaby :D Ja bym mógł jej nawet płacić z tej puli trochę pieniędzy :D to i by sobie mogła dorobić dzięki takiemu "ślubowi" przez te 5 lat :DBo mną jak widać żadna dziewczyna się nie zainteresowała ani zainteresuje :D to przynajmniej trochę zarobi dzięki temu :DCo byłoby lepsze? Brać błyskawiczny fikcyjny ślub płacąc 1000zł studentce która miałaby swojego chłopaka czy się ustatkować i szukać dziewczyny z pozycji faceta który nigdy nie szukał dziewczyny oraz zupełnie się na tym nie zna? Pytanie też gdzie, bo portale randkowe to była porażka ;) zupełnie się nie znam teraz na portalach randkowych, dziewczynach i tak dalej i tym podobne... :P dziewczyny szukają bardziej przebojowych i dynamicznych facetów a nie nudnych facetów z IT dobrze zarabiających :D#mirekszukazony #zwiazki #po30

