Chciałbym zrobić coś ze swoim życiem i pouczyć się języków obcych (pod kątem pracy lub #emigracja) ale nie wiem jaki xD. Wiem, że powinno się uczyć tego który się podoba ale w każdym jest coś fajnego i do każdego kraju mnie na swój sposób ciągnie z jakiegoś powodu. Lubię języki gdzie coś jasno z czegoś wynika, w miarę logiczne, bez miliona reguł, tysiąca dialektów, itd. To nie ma być ultra prosty język ale też żeby nauka to nie był koszmar.#francuski - podoba mi się brzmienie, wyniosła kultura Francji która nadaje temu językowi taki vibe wyższych sfer ALE.. w praktycznej nauce ten język do mnie już nie przemawia, bo nie ogarniam jak można wymawiać zdania inaczej niż widzę tekst pisany przed sobą + przy szybkim mówieniu te słowa zlewają się w jedną całość xD poza tym kraj do emigracji chyba fajny i sporo ofert w Polsce z francuskim#niemiecki - brzmienie mi się mniej podoba ale przez to, że często przewijał się w szkołach to mam wrażenie że jako tako jestem osłuchany i potrafię wychwycić prosty przekaz w rozmowie. Na pewno pod kątem pracy TOP jeśli chodzi o ilość ofert. Jako kraj do emigracji chyba też TOP? #holenderski #niderlandzki - nawet w słuchaniu mi się podoba. Mega podobny do niemieckiego. Kraj do emigracji podobno TOP. Trochę mniej ofert na polskim rynku pracy. #szwedzki #norweski - w słuchaniu brzmi fajnie, w wymowie nieco gorzej to widzę (norweski) i czasem nie ogarniam wymowy vs tekst pisany (to jest to czego nie lubię). Z pracą zarówno TAM, jak i w Polsce bywa różnie (o ile nie jesteś inżynierem). Ciągnie do nich troche bo widzę te kraje stereotypowo jako bogate i dobre do życia.#hiszpanski #wloski - z robotą chyba słabo tam i u nas. Dużo native speakerów (hiszpański), więc znajomość wcale cie nie wyróżnia. Jedyna zaleta hiszpańskiego to przydatny w podróży bo dużo krajów latynoskich + duża część w USA.

