Chciałbym zasięgnąć porady mirków. Mam syna w czwartej klasie. W tym roku zaczęły się tzw. WDŻ (Wychowanie Do Życia w rodzinie). W klasie zaczął się temat związany z seksem, masturbacją itp. I ok rozumiem sam byłem młody, ale jest jeden chłopak (jak się okazało z rodziny dysfunkcyjnej czego nie widać na pierwszy rzut oka), który pokazał młodym gdzie oglądać porno itp. Rozmawiamy normalnie z synem o takich rzeczach kiedy o coś pyta itp. Ostatnio jednak żona nakryła go na masturbacji (on nie zauważył) i poprosiła mnie abym z nim porozmawiał. Nie chcę młodemu robić siary - gryzie mnie natomiast jedno. Sam miałem w dorosłym życiu problem z porno i masturbacją. Wiem, że są tutaj takie osoby, które też miały taki problem i wiedzą jak trudno sobie z tym poradzić. Młody ma zdiagnozowane ADHD przez poradnię psychologiczno pedagogiczną. Na czas szkoły dostaje leki. Osoby takie są bardziej podatne na wciągnięcie się w różne rzeczy, które mogą destrukcyjnie wpłynąć na dorosłe życie - wiem po sobie ile wysiłku wkładam, żeby "normalnie" funkcjonować. Przerabiał kiedyś taki temat z dzieckiem? A może są tu młodsi, z którymi starzy kiedyś to przerabiali? Ja mam zaraz 4 z przodu i ze mną starzy prawie w ogóle o niczym nie rozmawiali. Z góry dzięki za odpowiedzi. #dzieci #wdz #dojrzewanie

