Hej motki i belki. Od kilkunastu lat żyję na emigracji, w międzyczasie zamarli rodzice (młodo). Teraz dowiedziałem się że nie żyje też babka od niedawna, rodzina (jej syn, mój wuj ) nic nie powiedziała i z tego co wiem chyba próbują pominąć mnie przy podziale spadku. Jak że ojciec nie dożył to rozumiem że mnie przypada jego część. Macie pomysł, co poza wyłożeniem 5k na prawnika, mogę ogarnąć sam? I ewentualnie co zrobić jeżeli faktycznie mnie pominęli.#pytanie #kiciochpyta #prawo

