Jestem od paru miesięcy w związku ze sporo starszym meżczyzną (ja 18, on zaraz 35) i on nie potrafi zrozumieć, że mam obawy co poznania jego rodziców. Tak naprawdę, to od pierwszego tygodnia związku na to naciskał i odniosłam wrażenie, że chce się mną pochwalić, a obawy jak jego rodzice zareagują na różnicę wieku dręczą mnie najbardziej. Ludzie wielokrotnie myśleli, że jest moim ojcem np.w drogerii czy w recepcji u lekarza. Pomimo, że oboje mamy zaburzenia lękowe związane z sytuacjami społecznymi, ja boję się nawet odebrać telefon czy domofon, to według niego to nie problem, by pojechać na kilka dni do obcych mi ludzi, bo przecież rodzina - no tak, jego. Na tę chwilę jest obrażony, a nawet nie powiedziałam "nie", jedynie, że się boję i nie jestem w tym momencie gotowa. Dobija mnie też to, że zanim się związaliśmy wiele razy słyszałam jak jego rodzice są toksyczni i najlepszą decyzją życia było, by się od nich wyprowadzićJeszcze przypomniała mi się sytuacja, jak mnie kiedyś obudził, bym się przywitała z jego kolegą. Boję się to zepsuć, nie wiem w jaki sposób z nim rozmawiać, czuję się czasami jak domowe zwierzę albo nowy mebel, ale według niego przesadzam. #zwiazki #depresja #pomoc

