Jestem z dziewczyną od 3 lat, pierwsze 2 lata leczyła się na depresję, miała próby samobójcze. Powodem jej stanu był jej były chłopak, który ją zniszczył psychicznie. Ten okres wymagał ode mnie bardzo dużo siły i cierpliwości, miałem momenty kiedy chciałem się poddać, pomyśleć o sobie, jednak bałem się co wtedy z nią się stanie, znajomi też dawali mi do zrozumienia, że nie powinienem jej zostawiać w takim momencie. Ale przetrwaliśmy.Teraz rolę się odwróciły. W ciągu kilku miesięcy pochowałem ojca, u mojej mamy zdiagnozowano raka, a kilka dni temu uśpiliśmy naszego psa.Jest mi bardzo ciężko, wpływa to na moje życie mocno. Niestety od partnerki nie mam żadnego wsparcia. Dowiaduję się że jako mężczyzna nie wypada mi płakać, a na chęć spędzania czasu z mamą zostałem nazwany maminsynkiem.Jest mi źle w tym związku, jednak kondycja psychiczna nie pozwala na duże zmiany w moim życiu, jak zerwanie, wyprowadzka. Nie wiem jak poprosić dziewczynę o wsparcie lub chociaż nie komentowanie mojego stanu, boję się zostać sam, a czuję że ona może podjąć tę decyzję za mnie.Nie wiem co robić.#zwiazki #depresja

