Historia o moim starym i ogrzewaniu.Przede wszystkim #zalesie że mam zimno w domu i od tego momentu zacznę opisywać fenomen intelektu mojego ojca. Gdy budowali ten dom, a raczej robili generalke typowego 'po babci' z lat 70 postanowił kupić piec ~25kW ....do ocieplonego domku ~100m2 xdDlaczego? Ano dlatego że jego koledzy w tym czasie kupowali jakieś 12, 15, no więc on musiał mieć największy i chuj. Bo tak. Pamiętam jeszcze jak byłem mały, z 15 lat temu to w rozmowie z każdą poznaną osobą wypytywał jaki ma piec xd-AA A JA MAM 25 HEHE.Teraz jak było ciepło, 5-8 stopni w domu było tak gorąco że trzeba było okna 5 razy dziennie otwierać bo się nie dało wytrzymać.A teraz jak jest -10 siedzę i zamarzam, a stary nie ustawi na piecu (ekogroszek) tempertatury wyższej niż 54 stopnie choćby się miał zesrać. I zawsze tak samo zdziwiony dlaczego mimo to spalamy tyle węgla. Tłumaczyć mu cokolwiek - nie na temat pieca, tylko w ogóle cokolwiek to jak grochem o ściane. Albo i gorzej bo ściana chociaż nie będzie drzeć mordy i się wykłócać.A to tylko wierzchołek góry lodowej, dotyczący jakiejś marginalnej części życia.Za każdym razem zastanawiam się jak łatwe wejście w dorosłość musieli mieć nasi rodzice, jeśli tak tępa jednostka oscylująca na granicy upośledzenia - i piszę to w 100% poważnie, była w stanie dożyć tych >50 lat i nie ulec samodestrukcji, a nawet znaleźć prace.Co prawda jest przedstawicielem zawodu z największym odsetkiem debili i sebków - wiem co pół żartem pomyślicie i tak, chodzi właśnie o ten ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale sam fakt już mnie zadziwiataguje #pasta choć chciałbym żeby to była pasta a nie rzeczywistość...#heheszki #oswiadczenie #gownowpis #boomer

