Jaki jest sens w dzisiejszych czasach wchodzenia w stałe związki relacje typu małżeństwo. Jesteś z jedną osoba np przez 20 lat a potem dowiaduejsz się że ktoś cię zdradził i bum zrywamy I stajemy się wrogami, przecież prawie kazdy związek się kończy. Monogamia zanika coraz bardziej aż strach pomyśleć co będzie za 100 lat. Ja nie widzę sensu w relacjach długotrwałych ile to razy było ze żona zdradziła abo mąż, albo że ze sobą razem biją się zdradzają a nadal są ze sobą i jaki to ma sens wiele takich toksycznych związków jest. Ja np wolę się z kimś przyjaźnic/fwb nic przyklejać do kogoś. Nie rozumiem też tego dlaczego większość ludzi ma jakąś urazę do kawalerów to że ktoś lubi być sam to znaczy że jest chory jakiś psychicznie czy jest homo? Stałe związki nie mają sensu zbytnio to bardziej jest z przymusu np ktoś nie lubi byś samemu/ mieszkać samemu. Przykład mąż ma wypadek samochodowy i trafia do szpitala żona go zostawia i idzie się jebać z innym xd a biedny naiwny chłopczyk który powierzył siebie i swoją ufność obcemu człowiekowi nagle stoi przed prawdą jaka ujrzał. Praktycznie każde stałe związki są toksyczne #niebieskiepaski #rozowepaski #przegryw

