#związki #małżeństwo #niebieskiepaski #niebieskipasek #rozowepaski #rozowypasek #seksCzy nosząc 42 worki pelletu do kotlowni naruszyłam jego meska dumę?Sytuacja wygląda tak, że jakieś 3 tygodnie temu zamówiłam ostatnia tonę pelletu na zimę. Poprzednie dostawy zostały z większym lub mniejszym opóźnieniem wniesione do kotłowni przez niebieskiego. Ostatnia tona natomiast od paru tygodni stala na palecie przed domem i czekała na wniesienie. Podział mamy taki, że sprawy związane z ogrzewaniem, naprawami, szambem I śmieciami zalatwia mąż, pozostałe, te związane raczej z wnętrzem domu - ja. Jako że ja dzisiaj skończyłam pracę dużo wcześniej od niego, dodatkowo nasze dziecko nocuje u babci, postanowiłam ponosić ten je*y pellet do kotłowni. Od jakiegoś czasu slyszalam gderanie rodziny (rodzice, teściowie) o tum ile czasu ten pellet stoi przed domem. Kiedy niebiesjinwrocil, ponoszone było 42 z 66 worków, resztę zostawiłam sobie na jutro . I on jest teraz na mnie obrażony. Że podział jest jasny, że to było jego zadanie, że słucham gderania matki w tej sprawie i dlatego ponosiłam. Spodziewałam się raczej, ze się ucieszy że będzie miał jedna rzecz do zrobienia mniej, zamiast mnie za to opi****ć i mieć pretensje. Proszę o opinię, jak to wygląda z boku? Dla mnie ta sytuacja jest chora, ale nie chce eskalować sytuacji potencjalnie konfliktowych, poniewaz jakiś czas temu zaczęłam rozmowę o tym, że za rządko uprawiamy seks i próbowałam dotrzeć do przyczyn takiego stanu rzeczy, to niestety również niebieski się obraził, a ja od tego czasu postanowiłam zamknąć mordę. Tłumaczę sobie to wszystko tym, że tyo jest naprawdę zapracowany, w pracy daje z siebie 101% I może to wszystko go trochę przytłaczać, ale kurcze kto tu ma rację?

