Zastanawiam się nad wyjazdem za granicę na kilka miesięcy w celach zarobkowych. Mam dość tego wszystkiego. Nowa miejscowość, studia dzienne i miałem zacząć na nowo, a jest beznadziejnie mimo dobrze wybranego kierunku przez otoczenie. Jestem z tym wszystkim kompletnie sam i samotność mnie dosłownie zabija. Nie wiem ile wytrzymam. Normalnie bym to zrobił bez wahania, ale ja już mam w przyszłym roku 24 lata. Niemal zero przeżytej młodości, którą miałem niby "nadrobić". Nie, to nie ja wycofywałem się, a ludzie mnie alienowali. Czemu? Nie mam pojęcia. Paradoksalnie jestem otwarty i przyjazny. Nie mam stwierdzonego adhd czy aspergera.Wyjechać na rok za granicę i znowu próbować za kilka miesięcy w nowym miejscu? Dosłownie w nocy szarpie mną na łóżku, więc jestem w sytuacji bez wyjścia. Długo się rozpisywać, ale nie zasłużyłem na to wszystko co mnie spotkało. Wyczerpałem wszystkie możliwości, bo psycholodzy, psychiatrzy i przyczyny nie znaleźliśmy.Nie mam pojęcia co robić, a pomocy szukam i ona nie nadchodzi. Zresztą o czym ja mówię? Ja chcę tylko normalnego traktowania ze strony innych i normalnego życia.#przegryw #samotnosc

