Tak, doświadczam mobbingu niemal każdego dnia ze strony pracodawcy i wyższych władz firmy. Praca dość odpowiedzialna, wymaga realizacji planu sprzedażowego, kontaktu z ludźmi. Szef (młody człowiek) niemal codziennie wprowadza nieprzyjemna atmosferę, prawi chamskie uwagi, a czasem krzyczy z zarzutami, że "nic nie robię" lub nie tak, jak on wymaga, co jest bzdurą. Dodam, że płaca to minimalna krajowa (bo mniej się nie da xd). Przez to czuję się dosłownie jak gówno, boje się chodzić do pracy, bo wiem, że przełożony coś mi wytknie. Chce zmienić robotę, ale boje się, że wszędzie będzie tak samo lub gorzej i za co będę wegetować. Poza tym psychicznie jestem na dnie i zaczynam wierzyć, że faktycznie do niczego się nie nadaję. Jeśli jesteście młodzi (przed 30 r.ż.), to nie popełniajcie mojego błędu i nie siedźcie w takim bagnie, bo dla mnie już niestety za późno.