Krótko - czy bylibyście w stanie być dalej z osobą, która ma duuuzo mniejsze libido niż wy? A z drugiej strony to świetna osoba, szczera, opiekuńcza, można na niej polegać, dbamy o sobie, uprawiamy razem sport itp. Jestem w prawie 7 letnim związku, robiliśmy już wszystko od badań po seksuologa, po prostu partnerka twierdzi, że jest jej super podczas seksu, ale jakoś czasem przez nawet tygodnie nie ma na to parcia. (a fizycznie wyglądamy lepiej niż kiedykolwiek) Jedyne co, to osobista terapia od 2023 dała stabilizację głowy różowej, myślałem, że to też pomoże, jednak libido magicznie nie poprawi sama stabilizacja psychiczną i popracowanie nad swoimi problemami.. Tableteki brała już wcześniej, więc to też nie to. Zastanawiam się czy to nie za blahy powód, by się jednak rozstać... Nie wyobrażam sobie żyć tak dalej, z drugiej strony boję się tej decyzji i tego, że stracę bardzo ważną osobę i świetnego przyjaciela. Zastanawiam się tak już 2-3 lata (szok jak czas leci) i w takiej sytuacji to nigdy nie zdecyduje się na pierścionek, będąc tak niepewnym i jednak nie żyjącym tak, jakbym chciał (mając po 26 lat) - seks uwielbiam i bardzo lubię odkrywać, eksperymentować, dawać radość z samego stosunku partnerce i lekko zmieniać różne rzeczy. Mam powodzenie u innych kobiet i jeszcze gorzej przez to mi zaakceptować ten fakt i dalej żyć w takiej relacji. Wiem, że to może być już bardziej przywiązanie niż może miłość po tylu latach. Z drugiej strony po prostu boję się, że to będzie fatalna decyzja. Ale jednak już prawie połowę tego związku mam ciągle myśli, że nie jestem zaspokojony pod względem seksu i chyba nie chce tak żyć.Chyba taki strach jest nieunikniony, jednak paralizuje mnie to czy to sensowny powód żeby tracić taką osobę. Ciężko jednak mieć ciastko i zjeść ciastko. Przeraża mnie, że nie będzie odwrotu i tego nie uciagne#seks #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #kiciochpyta

