#zwiazki #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #przegrywMirasy, zjebałem. Miałem kobietę od kilku lat, piękna, mądra, dobra, starała się o mnie i kochała mnie na zabój za to jaki jestem. Dzięki niej stałem się lepszym człowiekiem. Wpadliśmy trochę w rutynę bo życie było trzeba ogarniać, wiadomo. Zacząłem coraz częściej myśleć o tym, że jeszcze tyle jest innych różowych na świecie, że bez problemu znajdę taką kolejną, że powinienem jeszcze pozaliczać panienki, że to nie była ta jedyna. Zacząłem szukać i skupiać się na tym, co z nią jest nie tak, co w relacji jest nie tak. Rozstałem się z nią, a ona nadal starała się o mnie, chociaż ją odrzucałem. W końcu dała sobie spokój.Mija kolejny miesiąc, a ja zdałem sobie sprawę, jaki ogromny błąd popełniłem. Mieliśmy świetny kontakt, przy nikim nie czułem się tak swobodnie. Byliśmy kompatybilni praktycznie we wszystkim. Inne różowe? Poruchałem, i za każdym razem dobijała mnie świadomość jak puste to jest. Wcześniej myślałem, że poczuje się kimś jak będę miał na liczniku więcej, ale czuję się tylko gorzej i gorzej. Nie mogę przestać myśleć o mojej byłej, kiedy pekluje inne to wyobrażam sobie ją i to jak na mnie patrzyła. Chce do niej napisać i się spotkać, prosić ją o szansę na bycie razem. Mirasy, czy jest szansa na odkręcenie tego jeszcze?

