Jeśli ktoś nie sprawdził danej branży, sufitów płacowych, wymagań do awansu itd. przed rozpoczęciem zdobywania doświadczenia, a później tkwił 10 lat zarabiając psie pieniądze a teraz zadaje tendencyjne pytanie żeby usłyszeć to co chce usłyszeć, to niestety może być ciężko. Ludzie którzy zarabiają więcej zazwyczaj zapieprzają na swój sukces, markę, uczą się po godzinach, ryzykują i inwestują w drogi sprzęt, nie pytają w internecie o gotowe rozwiązania bo im się noga powinęła. Zresztą, po wpisie widzę że zauważasz wyłącznie "modne" i "wygodne" zawody i jakimś cudem umyka Ci cały bukiet branż w których można dobrze zarobić, ale trzeba pobrudzić rączki. Polibuda dla Ciebie to pewnie architekt, a raczej jego wyidealizowany obraz, kreślący bloki w klimatyzowanym biurze i biorący 10k od takiego projektu. Z taką tunelową wizją faktycznie można dojść do wniosku że się nie da.Później idziesz do mechanika zmienić filtry i płyny w swoim gruzie, czekasz w kolejce tydzień żeby zapłacić 600zł za jego 30 minut pracy, zamawiasz hydraulika żeby zmienił zawór bo cieknie za 15 minut płacąc 300 w międzyczasie pisząc wpis na wypok.