Opublikowane
Mam już te mityczne 30 lat i problem z akceptacją co się dzieje w moim otoczeniu ze znajomymi.Zaczęło się parę lat temu. Miałem dużą paczkę znajomych, no wiadomo jak był alkohol to było fajnie, wszyscy mieli czas to się spotykaliśmy. Z biegiem lat wszystko zaczęło się walić. Ja sam bardzo dużo czasu poświęcałem w wolnych chwilach dla swojego hobby i starałem się to jakoś połączyć z widywaniem się ze znajomymi. Ale jak poznałem dziewczynę to odechciało mi się imprezować i lubiłem sobie wyjść na piwko. Nie odmówiłem nikomu jeżeli miał jakiś problem, czegoś potrzebował albo chciał po prostu pogadać. Nigdy nie lubiłem imprez typu studniówka czy wesele dlatego odmawiałem każdemu z osobna przyjścia na wesele jednocześnie dając mimo tego jakiś prezent z okazji ślubu. No i tak mijał czas, teraz mnie nikt już nigdzie nie zaprasza. Jak mają imprezę, jadą nad jezioro to dowiaduję się od jednego kolegi z którym czasem na piwo wyjdę. Niby to normalne, że traci się znajomych, ale smutno mi, że zostałem wykluczony całkowicie tylko dlatego, że nie chciałem chodzić na wesela/jakieś większe imprezy, a nigdy nie miałem problemu z wyjściem na piwo, nad jezioro czy gdziekolwiek indziej. Wiem, że mają swoją konwersacje beze mnie, wiem że niektórzy mnie obgadują i są dla mnie chamscy tylko dlatego, ze nie przyszedłem na czyjeś wesele. Jakoś tak żal, że zna się ludzi paręnaście lat. Sam zacząłem siebie obwiniać, że to moja wina, że nie chciałem chlać wódki do porzygu albo zmuszać się do pójścia na wesele. #imprezy #znajomi #zalisie
04

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
Ja "najlepszych kumpli" znałem 25+ lat i kilka lat po przeprowadzce mimo, że starałem się wpadać zawsze i organizować jakieś piwo jak wpadałem do nich, to obecnie nawet jak są w miejscowości obok nie zajeżdżają :) Tak to już niestety jest, ludzie szybko się wycofują z długodystansowych relacji nieważne jakimi zajebistymi kumplami byliście w przeszłości. Zawsze trzeba znaleźć nowe towarzystwo jak się przeprowadzasz, ale te towarzystwo zachowa się identycznie jak pójdziesz dalej.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Wesele to mega ważne wydarzenie w życiu człowieka - taki kamień milowy. Sama unikam wesel jak ognia, bo to nie moje klimaty. Ostatnio poszłam na wesele bliskiej przyjaciółki i... no poszłam spać do hotelu przed 12 bo się tam zwyczajnie męczyłam, nie moja muzyka, nie moje klimaty. Ale dzięki temu przyjaciółka się nie obraziła, dalej mamy fajny kontakt. Wiem, że jakbym nie poszła to... no wiadomo :) Cała moja rodzina, dalsze kuzynki są na mnie obrażone za nie pójście na ich wesele. Ludzie są wychowani w konkretnej kulturze i tradycji i myślą, że każdy uwielbia to strojenie się godzinami, picie do rana i biesiadowanie. Ja tak nie mam, nigdy nie miałam, każdy ślub był męczący dla mnie. Ale zagryzałam zęby. Czasu nie odcofniesz, niestety myślę, że przyjaciele już nie wrócą, wiele rzeczy w życiu ucieka bezpowrotnie i jedną z nich są przyjaźnie. Trzeba je mega pielęgnować. I czasami trzeba dokonywać pewnych poświęceń.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cllqoyvhq00yv0meglxlqlmlk

Dodane: 25 sierpnia 2023 - 16:32:13
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu