Proszę o pomoc, znajduję się w bardzo nieciekawej sytuacji, którą rodzina oraz lekarze określają jako paranoja / schizofrenia / halucynacje słuchowe. Od ponad roku wydaje mi się, że jeden sąsiad mający dość moich kłótni z ojcem alkoholikiem chce mnie zabić, na początku nie był świadom, że słyszę jego kłótnie z żoną, jednak po ostatniej sytuacji zwrócił się jakby bezpośrednio do mnie, "uciekaj, i tak cię doje...". W międzyczasie byłem na odwyku i w szpitalu psychiatrycznym, gdzie przepisano mi silnie środki przeciwpsychotyczne, był też silny atak paniki, miałem wrażenie, że do bloku wchodzi już osoba z giwerą i zaraz mnie odszczelą. Pod oknami stały samochody które pilnowały, żebym nie wyskoczył przez okno. Niestety w międzyczasie mieszałem też niewielkie ilości alkoholu z lekami, które po prostu momentami (jak mi się wydaje) nie działały. Po ostatnim takim mixie, uciekłem w panice na drugi koniec Polski, gdzie cudem udało mi się znaleźć mieszkanie. Akurat pierwszej nocy po 22 nowy sąsiad organizował imprezę, udało mi się nagrać telefonem muzykę, żeby mieć pewność, że zdarzyło się to naprawdę, jednak słyszałem również głosy, a praktycznie krzyki, mówiące, że "znaleźli mnie" i "debil jest w miejscowości x". Niestety ulica jest ruchliwa i ledwo słychać muzykę (ale słychać), głosów praktycznie w ogóle. Naprawdę się boję, rozważałem powiadomienie policji lub karetki, dzwoniłem na infolinie zdrowia psychicznego. W całym zamieszaniu jest ok. 10 osób, które słyszę w określonych miejscach, zawsze te same głosy, które prowadzą zwykłe rozmowy lub zwracają się bezpośrednio do mnie, jest to wszystko bardzo realistyczne.Oczywiście typ nie mógł wiedzieć gdzie i kiedy wyjeżdżam, jednak mam wrażenie, że wypuścił informacje o mnie w jakimś portalu, których nie można w prosty sposób znaleźć w wyszukiwarce. Chodzi o zachodnią stronę Polski. Czy ktoś z Was spotkał się z taką stroną, czy jest możliwość, że cała ta sytuacja istnieje tylko w mojej głowie? Ludzie których znam naśmiewają się ze mnie, jednak występują w pełnej historii sytuacje, które (wydaje mi się) zrozumiałem dopiero później, głosy są zawsze takie same i wszystkie rozmowy mają sensowną strukturę / nie są to jakieś szepty lub pojedyńcze słowa. Oczywiście wszędzie wydaje mi się, że mnie obserwują lub robią zdjęcia telefonem. Uniemożliwia mi to praktycznie pracę, jest mi bardzo ciężko.#zdrowie #psychoza #pomoc

