Opublikowane
Czy są tutaj osoby które stwierdziły po 30 roku życia że wolą być same i jest im dobrze? Byłem w 3 związkach i każdy z nich przepłaciłem depresja z której się leczyłem prawie rok zanim wszedłem w kolejny. Nie nadaje sie do związków ale też nie chcę być sam. Boje się wchodzić w związki bo szybko się zakochuje a potem gdy się nie układa i to z mojego powodu bo jestem chorobliwie zazdrosny wpadam depresję ktora niszczy mnie przez kilka miesięcy. Chodziłem do psychologa i nic to nie pomogło. Wszystko wydaje się oczywiste ze wszystkiego zdaje sobie sprawę a i tak nad tym nie panuje. Czy ktoś tak miał i sobie z tym poradził?#zwiazki #depresja

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
@whitepilled_ po 5 latach związku z narcyzką od roku jestem i masz 100% racji. Lepiej być wolnym strzelcem niż tkwić w związku z laską, która ma spierdolenie w głowie i te spierdolenie przelewa na ciebie. Saczy je powolnie jak toksyne, jest sie niczym w tym memie z tym królem z Władcy Pierścieni, któremy ten sły zługus szeptał cos do ucha
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
10 lat w związku i już mi się nie chce. Pierwsze lata może były spoko, ale teraz już się wkradła monotonia, przeceniany przez spierdoksów seks już w ogóle nie bawi i nawet się nie chce, nie można nić zrobić na spontanie, bo druga połówka nie dostanie urlopu, ma okres albo jest zmęczona. Jak się samemu wyskoczy na wycieczkę to strzelanie z dupy, że jak mogłem bez niej pojechać. Ostatni urlop przesiedziałem w domu, bo mojej odwołali i musiała iść do roboty... Żyjąc samemu ma się więcej możliwości i nie ma tego ciężaru. Rozumiem jeszcze, jak ktoś ma misje płodzenia potomków i wokół tego planuje życie, ale ja dzieci nie chce mieć i cały czas się zastanawiam, czy ten związek ma w ogóle sens. Z tego co widzę po znajomych to najlepsze są związki na zasadzie FWB. Żyją osobno, jak mają ochotę się spotkać, to się spotykają i co jakiś czas zaspokaja potrzebę bliskości.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Mi przeszło po pierwszym i jedynym związku.Rachunek strat i zysków jest bezlitosny - jako mężczyzna więcej na tym tracę. Mam charakter jak rasowy kot, więc chodzę własnymi ścieżkami oraz jestem strasznie indywidualny, nie cierpiąc kontroli oraz trucia mi dupy. Jak się domyślasz, nie robi to ze mnie materiał na partnera. W dodatku jestem czuły jak płyta chodnikowa i romantyczny jak ciśnięta cegła w szybę samochodu XD
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clkqvbqoi07yi37ed7wnf1yg1

Dodane: 31 lipca 2023 - 14:50:29
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy