Opublikowane
Hej wszystkim.Od mojego rozstania z partnerem mija 1,5 miesiąca. Byliśmy razem 4 lata. Cały czas strasznie mnie to boli, mimo że logicznie myśląc było to nieuniknione i w zasadzie dobre dla mnie. On podjął decyzję o zerwaniu, generalnie powodem była różnica w perspektywie, ja chciałam rodziny, dziecka w ciągu najbliższych kilku lat, dla niego był to temat otwarty. Poza tym ja planowałam wszystko, od zakupów poprzez urlopy, on pozostawał bierny. Przy rozstaniu przyznał, że chce czuć, że to on kieruje swoim życiem, nie chce mieć planu i nie chce wiedzieć co jutro, za miesiąc czy rok się wydarzy. Mimo że mam dominującą osobowość często prosiłam go aby także podejmował decyzje w związku, bo ja się czuję, że go do wszystkiego zmuszam, poza tym w pracy muszę podejmować decyzje i ciężko mi robić to i w życiu prywatnym i zawodowym. Nie było na to reakcji, tylko ta ostateczna, stwierdził że mnie już nie kocha.Próbuję rozmawiać ze sobą, chodzę na spacery, spędzam czas z ludźmi, na horyzoncie jest mężczyzna, który chętnie się mną zaopiekuje i jest dla mnie dobry, mężczyzna o którym zawsze marzyłam i jakiego chciałam. Ale mnie nadal boli.Mój ex nadal ze mną mieszka, od sierpnia przeprowadza się do nowego mieszkania. Nie mogę wytrzymać gdy codziennie widzę jak "żyje pełnią życia". Imprezy w każdy weekend, pogwizdywanie do muzyki, śmiech gdy telefonuje ze znajomymi, wracanie późno do domu. Strasznie, ale to strasznie mnie do swędzi. Nie potrafię tego przeskoczyć, codziennie rano i wieczorem myśli i myśli, niepokój w brzuchu.Jak mam sobie z tym poradzić? Mam dość cierpienia i jakieś nadziei z tyłu głowy "jeszcze będzie żałował i chciał do ciebie wrócić". On nie wróci nigdy, on nigdy się nie cofa.#zwiazki #rozstanie #milosc

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (7)
mirko_anonim
Opublikowane
@paczelok
@mirko_anonim: gadasz jak moja była ufff dobrze że była
Też nie potrafiłeś podejmować decyzji w związku i chciałeś żyć życiem forever young? :D
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Yenn_z-Wyspy7Slonc
@mirko_anonim: czyli chciałaś spędzać więcej czasu razem ale on nie czuł takiej potrzeby? Dla mnie jest dziwne osobne spędzanie urlopu kiedy jest się w związku, przecież zwykle układa się plany urlopowe pod tą drugą osobę, wspólny wyjazd itp. Jeśli chłopak nie chce to znaczy, że chyba nie lubi ze mną spędzać czasu a jeśli nie chce i nie lubi to po co być w takim związku?
Oczywiście, też wychodziłam z takiego założenia. Dlatego też piszę, że logicznie myśląc to rozstanie było nieuniknione i potrzebne.Kilka dni przed zerwaniem poinformował mnie że w dniu ma imprezę w pracy i wolałby iść na nią. Dla mnie to była bardzo jasna informacja, że on nie ceni naszego czasu i mnie samej wysoko.Tylko dlaczego tak trudno tą logikę i zdroworozsądkowe myślenie wytłumaczyć emocjom? Dlaczego tak trudno odpuścić
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Yenn_z-Wyspy7Slonc
@mirko_anonim: co go w takim razie tak ograniczało w związku? Zwykle związek rozwija, jest takim uzupełnieniem tego co się ma, tylko że w związku odczuwa się większą radość, że można wspólne zainteresowania dzielić.
Hmmm co go ograniczało... Moją granicą było na przykład pójście do klubu oddzielnie (w sensie piwo z kolegami czy pójście na koncert okay, ale typowa impreza odpadała, chodziliśmy na nie razem), osobny długi urlop (weekend okay). Poza tym chciałam żebyśmy spędzali czas razem (ja mam pracę zmianową, więc co drugi tydzień widzieliśmy się w zasadzie dwa razy w tygodniu. On chciał chodzić na treningi coraz częściej, co w zasadzie oznaczałoby, że widzielibyśmy się 1-2 w tygodniu, co mi się nie podobało). Chciałam żeby niedziela była zawsze dniem dla nas dwóch.Poza tym nie robiłam większych granic... On nie widział problemu żeby widzieć się rzadko, czuł presję, że czekam w domu z kolacją i chcę spędzić wieczór razem (bo na przykład miałam popołudniówkę i to był jedyny wolny dzień w tygodniu)
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@sprawdzajacy
>Mam dość cierpienia i jakieś nadziei z tyłu głowy "jeszcze będzie żałował i chciał do ciebie wrócić". On nie wróci nigdy, on nigdy się nie cofa.
@mirko_anonim: Mówisz że wiesz że to dobre, on się bawi ma cię w dupie, a ty liczysz że wróci, ale wiesz że nie wróci?
LECZ SIĘ!
Z czego mam się leczyć? Co to w ogóle za odzywka? Chodzi o dysonans między myśleniem logicznym i emocjami
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Udawał uczucia tylko po to żeby mieć od ciebie stały seks.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@TrollingMasterNinja
@mirko_anonim: czytając to zastanawiam się czy autorka tęskni za partnerem , czy poprostu boli ja ze po rozstaniu stał się szczęśliwym człowiekiem ( ͡° ᴥ ͡°)
Tak naprawdę, to szczerze mówiąc obie te rzeczy, ale chyba bardziej że on jest szczęśliwy beze mnie i kłuje mnie to w oczy. W sensie poczucie własnej wartości leci w dół
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Chciałbym mieć takie problemy pierwszego świata.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cljvawga101q237bihle2k1xf

Dodane: 9 lipca 2023 - 12:37:52
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy