Troche się upiłem więc napiszę coś szczerego co dotyczy mojego życia (potraktuje to jak terapię, może mi to coś pomoże - zachęcam do tego innych...). Nigdy nie pisałem anonimowo, a czytam często tag #anonimowewyznania tak samo jak czytam tag #przegryw . nie wiem od czego zacząć... (Mętlik myśli... ) Obok mnie w łóżku leży moja narzeczona i już śpi. Nie wie że jestem przegrywam, nie wie że jestem uzależniony od porno i masturbacji. Lubię #pegging #femdom i też tego nie wie. Mam różne fantazje a ona jest taka dobra i kochana i "czysta" ja Jestem jej pierwszym chłopakiem. Myślę, że tylko pod tym względem nie pasujemy do siebie.. reszta jest super, a już 8 lat jesteśmy razem!! Chce wypisać moje życiowe problemy i stworzyć tag #zycioweproblemy żeby każdy mogł napisać o swoich problemach... Więc zacznę...1. Uzależnienia o których nie wie moja narzeczona2. Brak perspektyw zawodowych. Chociaż mam tytuł magistra (produkcja żywności i zarządzanie) i mam 32 lata, pracuje na magazynie jako zwykły niewolnik..3. Porównywanie się do innych co jest dla mnie bardzo destrukcyjne. Inni mają super pracę, dużo pieniędzy, piękne życie a ja nie..4. Muszę udawać że wszystko jest i będzie dobrze ( przed moją narzeczoną i rodzina)5. Mam zły kontakt z ojcem. Moje dzieciństwo i wychowanie było w skrócie tragiczne i myślę że między innymi dlatego w życiu mi nie wyszło. 6. Ciągle udaje kogoś kim nie jestem co jest męczące..Chyba chciałbym jednak byc sam... ale wtedy bym totalnie się zapadł. Pewnie wynajął bym mieszkanie, często bym pił, korzystał z życia chodził na imprezy oglądał porno.. zaczął bym palić fajki , może chodził na #divy To nie wszystko, muszę iść chyba do psychologa (pewnie nie pójdę) . Zrobię ankietę żeby było ciekawie. Na mój temat...

