Mam prawie 30lat i prawie zupelnie stracilem zainteresowanie kobietami. Nie zrozumcie mnie zle, libido mam w porzadku. Facet ma sluzyc kobiecie za oparcie, organizatora czasu, maszyne do seksu, byc zawsze dostepny, zgadzac sie z jej feministycznymi pogladami, sluchac jak to biali mezczyzni sa najbardziej uprzywilejowana grupa i jak ciezko maja kobiety. A co kobiety daja od siebie? Obecnosc... Rece mi opadaja. Jest szansa na zwiazek z dziewczyna, ktora traktuje faceta jak przyjaciela w zwiazku, a nie to co powyzsze? Bo nie widze szans na zamieszkanie z kims takim. Jak mozna byc z kims, kto nie jest dla ciebie oparciem. To jaki sens ma taki zwiazek? Oczywiscie kobieta twierdzi, ze jest ogromnym oparciem ale czynami tego nie pokazuje. Leniwe, egocentryczne, narcystyczne harpie.#zwiazki #seks #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

