Kontynuacja wpisu https://wykop.pl/wpis/71596665/obserwuj-mirkoanonim-psychika-mi-kleka-nawet-juz-lZłamałem się. Byłem dzisiaj u psychoterapeuty. Powiedział, że muszę iść do psychiatry i zacząć brać leki, bo inaczej będziemy dreptać w kółko. Mam iść do psychiatry, zacząć brać leki i wrócić za 2-3 tygodnie brania leków, aż zaczną działać, bo dopóki nie zmniejszę odczuwania lęków, nie zacznę się wysypiać, to nie będziemy w stanie za dużo zdziałać. Czy wizyta mi pomogła? Nie wiem. Zrzuciłem trochę z siebie, trochę spojrzałem z innej perspektywy. Ja wiem, że naprawianie psychiki to nie jest magiczny pstryczek, że lekarz przełączy i będzie działać. Więc na razie będę kontynuował. Napiszę jeszcze kiedyś, co z tego wyszło, może ktoś będzie zainteresowany. Co do samej wizyty to zaczął od pytania z czym przychodzę, po opisaniu problemów chciał, żebym mu trochę opowiedział skąd to się wzięło (taka moja historia życia, bo ja dobrze wiem skąd ja to mam), trochę to poanalizował ze mną, wyjaśnił niektóre zachowania. Powiedział, że jestem dobrym przypadkiem i naprawdę coś z tego będzie. I ja sam w to wierzę, ja wiedziałem, że się da, zanim do niego poszedłem. Tyle ludzi jest szczęśliwych, i to ludzi biednych, ludzi brzydkich, ludzi normalnych. Ja też mogę, ale muszę się nauczyć jak. Całość około godziny, 120zł. #psychologia #psychiatria #psychoterapia

