Spotykam sie z dziewczyna od pol roku, mieszkamy osobno ale wlasciwie razem, z krotkimi przerwami. Ma psa, z ktorym dzis pierwszy raz poszedlem na spacer sam i awantura ze nie zapytalem o zgode bo to JEJ pies. Co sadzicie? W zyciu nie pomyslalbym, ze robie cos zlego. Ona uwaza ze nie licze sie z jej zdaniem i nie szanuje jej. Lekko ksiezniczkowate zachowanie imo.#zwiazki #logikarozowychpaskow

