Hej, taki problem:Jakoś w połowie marca wyjechałem z żoną do fajnego apartamentu na fuck weekend. Po dość intensywnym piątku, w sobotę wyskoczyliśmy na spacer nad morze, po tym jedna akcja w łóżku, później jakimś czasie wskoczyliśmy do wanny żeby zrobić powtórkę, no i tutaj zaczyna się problem. Penis odmówił posłuszeństwa. Mimo stymulacji konar nie chciał zapłonąć (nie zdarzały mi się takie sytuacje wcześniej, no chyba raz, jak miałem 16 lat i bałem się, że wpadnę). W niedzielę ponowna próba, znowu ten sam problem.W przeciągu tego czasu do dzisiaj takich akcji było już około dziesięciu - co dziwne, są dni, że penis jest twardy jak skała, a są dni, że poprostu nic nie jest w stanie go postawić. Nie zwalam tego na stres, bo ostatnio nie miewam go wcale. Warto nadmienić, że żona jest mega wspierająca w tym temacie i robi wszystko co w jej mocy ( ͡° ͜ʖ ͡°), żeby to zmienić. Może jakiś problem zdrowotny, który rzutuje na tą sytuację? Od czego zacząć? Jak się diagnozować? Co może być przyczyną?#seks #związki #pytanie #zdrowie #kiciochpyta #logikaniebieskichpaskow

