#zwiazki #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow Jestem od 4 lat singlem, w tym roku dobijam do 30. Nie wiem jak was, ale mnie mega zniechęca do starania się o kobietę fakt, że poza mną zapewne robi to kilku innych, a ona tylko czeka na wyniki. Nie lubię się czuć jak w jakimś teleturnieju. Zresztą widać to nawet często w komentarzach pod zdjęciami kobiet, gdzie 10+ chłopów pisze jej wiadomości typu "śliczna", "piękna" itd. No przecież nie piszą raczej tego, żeby być miłym, tylko z nadzieją, że laska odpowie na ich wiadomości którymi jej spamują na messengerze. Tak samo wybaczanie kobiecie jej wszystkich humorków, fochów itd. Wśród moich kolegów jest to mega powszechne zjawisko, nawet jeśli to nowo poznana dziewczyna. Dla przykładu ostatnio kolega poznał dziewczynę, znali się 3 dni i zaczęła się go czepiać, że zamiast przyjechać do niej to wychodzi z kolegami na piwo (widzimy się w takim gronie raz na kilka miesięcy). Oczywiście możecie się domyślić wyniku. Wydaje mi się, że dziś mając swoje zdanie i honor jest bardzo ciężko kogoś poznać. Po co kobiecie facet, który nie jest na każde jej zawołanie jak za rogiem ma kilku innych którzy będą ją zabawiać.

