CześćTL:DR Założyłem konto na Tinderze pół roku temu i nie mam like'ów.Mam 22 lata, studiuję zaoczenie i w tygodniu pracuję. Nie mam zbytnio znajomych, mam tylko trzech kolegów na studiach, ale oni mieszkają daleko i widujemy się tylko jak są zjazdy. Poza nimi nie odzywam się zbytnio do nikogo. Rodzeństwa też nie mam. Pół roku temu przyjechał kuzyn i powiedział coś w stylu "załóż sobie Tindera i znajdź dziewczynę bo potem będzie ci ciężko coś znaleźć". Nigdy nie korzystałem z tego portalu, ale uznałem, że spróbować mogę bo i tak jest za darmo, a skoro później ma być ciężej to faktycznie lepiej działać teraz. Tak też zrobiłem. Założyłem konto, dodałem 3 zdjęcia, opis i dodałem informacje o sobie (gdzie pracuję, znak zodiaku itd.). Niestety mimo, że się starałem efekt jest praktycznie żaden. Pierwszego dnia dostałem 3 like i od tego czasu do teraz nic. Kompletnie nic. Nie mam konta Gold, więc nie wiem od kogo dostałem te polubienia. Starałem się logować regularnie, minimum 2 razy w tygodniu i "rozdawać" kilka like'ów. Wiadomo zależy jak wylosowało, ale dawałem zarówno polubienia jaki i disklike (znaczy nie byłem tym typem gościa co daje wszystkim dziewczynom jak leci "serduszka").Z wyglądu nie jestem jakiś super, taki średni ani ładny ani brzydki, średnia krajowa. Myślałem jednak, że ten wygląd nie jest aż tak istotny. Kuzyn zapewniał mnie, że wystarczy się uśmiechnąć i coś sobą reprezentować i ma się powodzenie. Jako przykład podał siebie. Urodą nie grzeszy, pieniędzy też nie ma nie wiadomo ile a znalazł sobie dziewczynę na tym Tinderze.Jakiś pomysł? Oprócz Tindera nie mam zbytnio gdzie szukać tej jedynej. Na uczelni próbowałem, ale nie ma czasu. Mimo, że połowa studiów za mną to nie było (i prawdopodobnie nie będzie) żadnej integracji. Każdy myśli tylko tak, żeby jak najszybciej wrócić do domu. Oprócz tych trzech kolegów z nikim innym nie udało mi się załapać kontaktu.#roznowepaski #niebieskiepaski #tinder #pytanie

