techniczny-przyjaciel-47 pisze:
Najpierw realizacja zysków, a po nich zwolnienie się z kołchozu. Oczywiście jak zyski na to pozwalają albo dochód pasywny. Nigdy na odwrót, bo każdy dzień na giełdzie to jak adwentowy kalendarz z czekoladkami Forresta Gumpa. Nigdy nie wiadomo na co trafisz. Ps. Neet jest przereklamowany. Jak masz dużo czasu, to nie wiadomo od czego zacząć ze wszystkim. XD