#psychiatra #depresja #nerwicalekowa #medycynaPrzed tym jak ktoś skomentuje, hehehe - idź do psychiatry on ci pomorze i ódzieli stosownej porady - oznajmiam, byłem i żałuje straconego czasu i pieniędzy. Jestem osobą która eksperymentowała z lekami od psychiatry w zw. z nerwicą lękową która mnie ogarnia do tego stopnia że mam już 'jazdy' na poziomie zamykania się w pokoju i spuszczania rolet bo boję się wyjść z domu, nie odbieram telefonów + nie otwieram nikomu drzwi, boję się każdej nowej wiadomości a z pracy wyj3bią mnie pewnie jak nie ogarnę tego co miałem zrobić zdalnie + mój scrum master pewnie już mnie wypierdoli z projektu... Sytuacja tragiczna ale chyba do ogarnięcia. Od psychiatry dostałem benzo po których osobiście chce mi się jedynie spać. Wypróbowałem inne leki na 'własna rękę' - Bellergot - robił dobrą robotę, ale tylko chwilowo zmrażał mnie do tego stopnia że byłem w stanie funkcjonować, dłużej utrzymywał się jedynie brak śliny w gębie. Następnie poleciał Buspiron (Spamilan), ale dupy to to nie urywa - działa rzekomo po 2-4 tygodniach, ale to jeszcze nie było to. Polecilibyście coś efektywnego ze swojego doświadczenia co by mnie autentycznie zmroziło bym mógł jakoś ogarnąć tę sytuację? Receptę ogarnę pewnie przez e-porady tak więc tutaj problemu nie widzę.

