Anonim żeby inne osoby mogły napisac anonimowo bo temat dość intymny. Pytanie do ludzi doświadczonych z IVF (in vitro). Jak u was to wyglądało jak chodzi o to jak kobieta znosiła np. zastrzyki wzmacniające owulację i tak dalej? Dużo musieliście mieć prób? Mocno odbiło się to na waszym związku lub zdrowiu, zwłaszcza po stronie kobiety? Ile wydaliście na wszystko i czy było to z dofinansowaniem czy nie? I pytanie bonus do mężczyzn: jak wasze kobiety zareagowały gdy wina leży po waszej stronie? Czy musieliście korzystać z bańki nasienia a jeśli tak to jak wy i wasza kobieta to zniosła? #ciaza #dzieci #rodzicielstwo #parenting #invitro

