Trochę o mnie... w tym roku kończę 45 lat, od 2012 roku jestem niepełnosprawny, mam stwardnienie rozsiane. Stan nie jest tragiczny, w sumie nie jest najgorzej jednak zdecydowałem się przejść na rentę - dostałem całkiem niezłą kwotę jak na polskie warunki. W życiu dorobiłem się swojego i nie mam zamiaru zapracowywać się, czas na odpoczynek. Jestem sam, nie mam nikogo i pewnie dzięki temu dorobiłem się 3 piętrowego domu (połowa bliźniaka). Wykorzystuję ten dom do moich różnorakich hobby - tak sposoby na twórcze zajęcie wolnego czasu znam.Czy spanikować na starość i szukać jakiegoś darmozjada w formie żeńskiej co chce przyjść na gotowe i zniszczyć mi mój spokój i ład który u mnie panuje? Czy może nie zawracać sobie tym głowy? Dodam tylko że nie narzekałem na brak atencji ze strony płci przeciwnej - mimo iż jestem z natury introwertykiem. Czy po prostu uznać, że kobiety jedyne co potrafią to zniszczyć życie i jeszcze wyrzucić mnie z mojego własnego domu jakimś pomówieniem? A najlepiej jak bym współfinansował lub finansował jakiegoś bąbelka albo kilka.Nie ukrywam, należę do tej grupy ludzi którzy twierdzą iż pewne środowiska polityczne świadomie i z pełną premedytacją zniszczyły kobiety, a raczej kobiety dały się im zniszczyć. Znalezienie wartościowej różowej która ma dobrze poukładane w głowie, szczególnie w wieku podobnym do mojego graniczy z cudem.#niebieskiepaski #rozowepaski

