#pracbazaBez sensu jest to życie. Jedna praca, po kilku latach druga, potem trzecia. Jeden ch... 8-16 klepanie w komputer. Nuda. Odpowiedzialność, procesy, jeden dłuższy urlop a po nim tona papierów do przerobienia, że się odechciewa. Przebranżowiłbym się na coś bardziej mobilnego, w ruchu. Lubię załatwiać rzeczy, dopinać tematy ale na PH się nie nadaję - ciężko mi idzie przekonywanie ludzi do swojej wizji, jestem introwertykiem. Zarabiam 6k, to w moim mieście dużo. Nie mogę ryzykować bo mam dziecko. I takie najpopularniejsze branże odrzuciłem. Transport - no nie, bo nie mogę i nie chcę być q domu gościem, chce codziennie wychowywać dziecko. Bolt/Taxi - jak na tym zarobić pracując 8h dziennie? Podobno się nie da. Dostawca lokalny - nie stać mnie na spadek zarobków z 6 na 4-4,5k PH - nie mam szans, sprzedaż to umiejętność miękkiej perswazji. Za cholerę nie potrafię tego robić. Handel samochodami - patologia, by zarobić trzeba grać nieczysto i sporo zainwestować. Próbowalem z jednym autem i poległem. Dziękuję.Także nie chce już siedzieć przed kompem, bo po 10 latach mam dość, ale serio nie widzę dla siebie pracy na rynku a na biznes nie mam hajsu bo siedzę w kołowrotku od wypłaty do wypłaty.

