Od początku zeszłego roku szukałem pracy jako analityk biznesowy/systemowy i nie powiem, nie było łatwo. Ponad setka wysłanych CV, zero odpowiedzi, w statystykach ogłoszeń +100 aplikacji. Aż się nagle ruszuło w połowie roku, tak, że musiałem wybierać między dwoma oferami i/lub OE :) Naszło mnie by wysłać teraz kilka aplikacji i... w ciągu tygodnia mam odpowiedź na połowę z nich, umówione kilka rozmów i juz jedna, konkretna oferta, zauważyłem też że ofert dla analitykow jest 2x tyle co było w połowie zeszłego roku. Cóż to za urodzaj i czyżby tylko programiści mieli pod górę, a nie profesja, która miała już 10 lat temu wymrzeć wskutek wdrażania scumów i edżajlów wszelakich?#pracait

