Znalazłam w telefonie męża sms o treści "a jaką masz dla mnie niespodziankę?". Sms był od kobiety o imieniu Wiktoria . Maż się kąpał, przyszedł sms i zajrzałam. Wiedziałam, że mąż piszę z tą Wiktoria mówił, że to jakaś znajoma z miasta w której mieszkał wcześniej. Zawsze jak chciałam zobaczyć co piszą to wszystko usunięte było. Pisze jeszcze z jakąś dziewczyną, która zawsze pierwszą wysyła mu wiadomość - o treści "co robisz?". Ponieważ maż się z tym pisaniem nigdy nie ukrywał, oprócz tego że usuwa wszystko w telefonie (twierdzi że lubi mieć pusto w smsach), to wydawało mi się zawsze, że jest uczciwy. Po tym smsie zadzwoniłam z jego telefonu do tej Wiktorii i ją opieprzylam powiedziałam jej, że ma się doczepić od mojego męża, że mamy dzieci małe. Nie dałam jej dojść do słowa i się tozłączylam. Kazałam mężowi zerwać z nią kontakt usunęłam jej numer z jego telefonu. Maż zapewniał mnie że on tylko tak sobie z nią pisze i nie robi nic złego, cieszył się że jestem zazdrosna. I w sumie nic takiego nie znalazłam, ale czy to juz powod do zmartwien?#zwiazki

