Uśmiechamy się, unia właśnie rozszerzyła definicję "działalności gospodarczej" na potrzebę wciągnięcia w podatnictwo vat osób fizycznych sprzedających majątek prywatny.W sprawie rozpatrywanej przez TSUE chodziło o małżeństwo sprzedające nieruchomość, posiadaną od niemal 30 lat które wynajęło w tym celu pełnomocnika:
Sprawa rozpatrywana przez TSUE dotyczyła małżonków, którzy w 1989 r. otrzymali w darowiźnie gospodarstwo rolne. Grunty te weszły do wspólnego majątku małżonków. W 2011 r. para postanowiła sprzedać nieruchomość. Zawarła w tym celu umowę ze spółką [która miała działać jako pełnomocnik w sprzedaży]. [...] Do sprzedaży doszło w latach 2017–2021, co stało się podstawą sporu z fiskusem. Urząd skarbowy uznał, że sprzedaż stanowiła działalność gospodarczą, która powinna podlegać VAT. Według fiskusa działania pełnomocnika świadczą o profesjonalnym, ciągłym (nieincydentalnym), zaplanowanym i zorganizowanym charakterze sprzedaży nieruchomości, właściwym prowadzeniu działalności gospodarczej.https://www.prawo.pl/podatki/vat-od-dzialki-sprzedanej-przez-malzonkow-wyrok-tsue-c-21324,532333.htmlNiby twoje a jednak nie twoje. Czekam aż kreatywni bandyci z KAS zaczną wciągać w działalność również ludzi podejmujących jakiekolwiek działania przed sprzedażą rzeczy ruchomych mające polepszych ich stan, takie jak np. umycie samochodu czy wizyta u lakiernika, albo umieszczenie ogłoszenia w serwisie internetowym również będące formą udzielenia pełnomocnictwa (marketingowego) wskazujące na działanie "profesjonalne, czynne, zaplanowane, zorganizowane i nastawione na maksymalizację zysku".
Jak wyjaśnia Agata Malicka, współwłaścicielka biura rachunkowego, sprzedaż działek z majątku prywatnego od dawna jest przedmiotem licznych sporów nie tylko na gruncie przepisów ustawy o VAT, ale także ustawy o PIT. Fiskus uznaje bowiem, że sprzedający działa jak przedsiębiorca, nawet jeśli sam nie podejmuje żadnych działań związanych z przygotowaniem [sprzedaży]. Wystarczy, że udzieli pełnomocnictwa np. deweloperowi. Wyrok TSUE daje organom podatkowym kolejny argument za tym, że udzielenie pełnomocnictwa czyni ze sprzedającego przedsiębiorcę i podatnika VAT. Wyrok TSUE daje organom podatkowym kolejny argument za tym, że udzielenie pełnomocnictwa czyni ze sprzedającego przedsiębiorcę i podatnika VAT. W praktyce oznacza to dla właściciela gruntu konieczność rejestracji do VAT [założenie działalności - przypis wł.], wystawienia faktury nabywcy oraz złożenia JPK VAT.Jak wskazane orzeczenie legitymuzujące dotychczasowe nastawienie naszego fiskuska wpłynie na życie "normalnych ludzi" którym w głowie np. tylko piwko i piłeczka? Już wyjaśniam, jako że "argumenty" o tym że "normalnych ludzi takie rzeczy nie interesuje" padają od "normalnych ludzi" bardzo często.Od przychodu uzyskanego ze sprzedaży trzeba będzie odjąć:- opłaty na poczet rejestracji działalności- zaległe składki ZUS za okres prowadzenia tejże z odsetkami- 23% podatku od towarów i usług- podatek dochodowy - który nie przewiduje zwolnienia dla działalności gospodarczej ani w przypadku nieruchomości posiadanych od 5 lat ani rzeczy ruchomych posiadanych dłużej niż pół roku - liczony na zasadach ogólnych i najprawdopodobniej w wysokości 32% (ze względu na kwoty rynkowe transakcji interesujących urzędników oraz fakt że przychód ze sprzedaży pomniejszony o vat i składki dolicza się do przychodu rocznego danej osoby, która przecież musi pracować aby się utrzymać i z automatu wpadnie w drugi próg)By the way, od zakupu przedmiotu sprzedaży nie odliczymy i nie dostaniemy zwrotu vat - raz że "zwykłemu człowiekowi" nabywającemu cokolwiek w poczet "majątku prywatnego" taki zwrot co do zasady nie przysługuje, a dwa że nawet gdyby przysługiwał do prawo do jego otrzymania w momencie sprzeży by się już dawno przedawniło.#polska #uniaeuropejska #neuropa #prawo #podatki #nieruchomosci #vat #sprzedaz #urzadskarbowy #kas

