Mirki taka sprawa i nie wiem troche co zrobić. Końcem stycznia żonka ma termin rozwiązania. Rozważam zmiane pracy, właściwie wysłanie CV do firmy, która mnie interesuje (nie wiem, czy w ogóle kogoś szukają, ale chce do nich zapukać i zobaczyć czy coś z tego wyjdzie). Oboje mamy umowę na czas nieokreślony, ja mam okres wypo. 1 miesiąc, być może porozumienie stron by sie udało, tego nie wiem.Obecna robota jest ogólnie spoko, nie ma z niczym problemów, urlopem, urwaniem się z roboty czy innymi sprawami, szef też bezproblemowy, ale czuje że troche stoje w miejscu i nie wiem czy to nie ostatni dzwonek, bo potem hgw jak będzie.Przy porodzie to wiadomo multum zawirowań i moje pytanie jest takie - Czy (jeśli by pykło) to dobry pomysł rozrkęcać całą tą machine wypowiedzeń, potem okresów próbnych itp. ? Miał ktoś taką sytuacje ? Czy lepiej tego nie ruszać i przecierpieć ?#pracbaza

