Mam 33lata, pracuję w typowym kochłozie jako operator maszyn w jednym z miast wojewódzkich. Zarabiam 6000-6500 zł Netto w zależności od tego czy robię jakieś nadgodziny czy nie. Mam już dosyć tej pracy, pracy w brudzie, hałasie, dźwigania ciężarów. Nie mam żadnych perspektyw na obecną chwilę jeśli chodzi o zmianę. Awans na wyższe stanowiska w tej branży też nie wchodzi w grę gdyż po za tym, że przez tą pracę dostaje depresji to do tego od dziecka mam poważne problemy ze słuchem i nie nadaje się do pracy gdzie trzeba się dużo komunikować werbalnie z zespołem.W czerwcu biorę ślub, myślałem żeby po weselu zrobić sobie trochę wolnego, tak z miesiąc albo dwa a w tym czasie nauczyć się czegoś innego co pozwoli mi godnie żyć. Język angielski znam w pismie, znam się na kompach, chciałbym móc pracować właśnie przy komputerze i to najlepiej zdalnie. Pytanie czego jestem w stanie się nauczyć przez miesiąc czy dwa ucząc się po 6-8 godzin dziennie.Pisze ten wpis bo chciałbym żebyście mi doradzili, mam tu konto od 8 lat i uważam że jest tutaj wielu świetnych ludzi. Chciałbym poznać wasze propozycje, czego wy byście próbowali się nauczyć stawiając się w mojej sytuacji, póki co myślałem o grafice 3d bo w technikum się tym bawiłem, ale nie mam pojęcia jakie są normy wejścia do branży. #pracbaza

