Hej, moja dziewczyna studiuje architekturę i po drodze robiła kursy z wizualizacji 3D i wnętrz. Trochę na tym dorabia, ale nie ma wystarczająco zleceń, żeby robić to na pełen etat. Boi się braku ciągłości zleceń. Była też na praktykach w biurze architektonicznym, ale niestety ilość mobbingu, przekrętów, brak UOP-u i słabe wynagrodzenie ją strasznie zniechęciły. W tym roku kończy inżynierkę i teraz myśli o zmianie kierunku. Mówi, że skoro i tak chce coś zmieniać, to niech to będzie coś przyszłościowego. Rozważa finanse i rachunkowość, bo wtedy mogłaby trafić do korpo. Myślała też o zarządzaniu projektami, a w razie potrzeby douczy się Revita i pójdzie do BIM-u. Teraz zaczęła myśleć o czymś takim jak data analyst. Problem w tym, że jest mnóstwo tych kierunków i nie do końca wie, czego szukać i jaką pracę może znaleźć po takim kierunku.A, no i dodatkowo, to musi być drugi stopień, bo jest już trochę "do tyłu", a wizki i wnętrza będzie robić dodatkowo po godzinach, jako hobby, więc to nie jest główny kierunek. Zależy jej na stałej, powtarzalnej pracy i UOP-ie, bo chce poczuć stabilność zawodową.Czy ktoś z Was może podpowiedzieć, jak wygląda sytuacja w korpo po studiach z finansów, big data, czy jako financial analyst? Jakie macie doświadczenia i co byście doradzili?#architektura #finanse #bigdata #korpo #dataanalyst #zmianaścieżki #stabilnośćzawodowa #UOP

