nawet panowie sobie nie zdajecie sprawy jak dużo z waszych partnerek zdradza was na #tinder, będąc w związkach. historie z życia - poznaje laskę na apce, wszystko spoko, dosć szybko prze do spotkania i wiadomoczego. mam zasady i spotykam się tylko z singielkami, zero zajętych panien (kiedyś ktoś mi takie swinstwo zrobil wiec przyrzeklem sobie ze nie bede sie w takie akcje bawil) wiec lubie miec jasne sytuacje. babki zarzekaja sie ze sa wolne i samotne. finalnie wychodzi ze mąż jest, dzieci są a ona po prostu chciała odrobiny szaleństwa, wyskakać się na boku i nie konczyc tej swojej relacji. oczywiscie ja od razu koncze taka znajomosc (95% sam dowiaduje sie ze jest zajeta - a to przez sociale a to z rozmowy). Co ciekawe one nadal sa chetne na spotkania. Ja sie nie skusze ale ile facetow bez zasad juz sie skusi? Jest tego naprawde sporo, smiem stwierdzic ze latwiej trafic na babke w zwiazku niz wolną obecnie. Oczywiscie te w zwiazku dopiero jak sa pewne przeskoczenai na druga galaz dopiero to robia, szkoda mi tych facetow tylko - bo wielu to spoko goscie..

