Opublikowane

Zarobki a związki: Czy to sprawiedliwe podejście?

Cześć.Zarabiam 16 000 netto, a moja dziewczyna, z którą mieszkam 4500zł.Czynsz dzielimy na pół, to jest 600zł miesięcznie na głowę. Zakupy częściej opłacam ja, ok. 80%. Za wyjścia płacę ja. Wakacje opłacam w całości. Reszta jest na naszych osobnych kontach, jej zostaje jakieś 2500zł, a mi 8 000zł, jeśli nie mamy żadnych większych wydatków jak np. wakacje, naprawa samochodu etc.Nie wtrącam się w jej wydatki z tego co jej zostaje, ani ona nie wtrąca się do mojego konta.Wydaje mi się że jest to sprawiedliwe podejście, ale zauważam, że przez to że dziewczynie żyje się komfortowo to nie bardzo chce się rozwijać. Ma dobre studia, wiele razy miała możliwość awansu, ale jej się nie chciało. Od 4 lat pracuje za te same pieniądze na tym samym stanowisku.Po drugie ona wydaje wszystko na ubrania i różne elektrośmieci, bo wie że w razie czego jej pomogę. Z tego co jej zostaje (2500zł) nie zostaje jej pod koniec miesiąca nic. Kupuje kolejne ubrania, których nawet nie nosi. Kupuje sprzęt do kuchni, którego używa przez miesiąc, a potem zbiera kurz. Wiem, że nie powinienem się wtrącać do jej finansów, ale uważam to za nieroztropne.Zastanawiam się dlaczego ona jest ze mną, czy nie jest z przyzwyczajenia i dla dobrego życia. Zaliczyłaby bardzo duży zjazd w komforcie życia, gdyby ode mnie odeszła. Za 4500zł ledwo starczałoby jej na wynajem mieszkania, a będąc ze mną nie musi płacić za wynajem, ma kilka razy w roku wakacje. Tylko w tym roku byliśmy w Japonii, którą uwielbia, we Włoszech i we Francji. Ma czas i pieniądze na dbanie o wygląd, drogie ubrania itp. Ona lubi takie wystawne życie, wszystko jest dokumentowane na jej instagramie, gdzie czasem wydaje mi się, że chce pokazać "patrzcie jakie mam super życie biedaki". Szczególnie, że jej siostra i rodzice żyją bardzo skromnie.To mnie też męczy, że ona wyrzuca pieniądze na pierdoły, a nie pomoże swoim rodzicom. Ja też pochodzę z niezbyt bogatej rodziny, przez to gdy zacząłem dobrze zarabiać to zacząłem im pomagać finansowo. U jej rodziny są takie braki, że kupno nowego odkurzacza byłoby gamechangerem. Raz oddałem im stary telewizor i tak mi dziękowali jak gdybym uratował im życie.Zastanawia mnie też czy gdyby sytuacja była odwrotna, czyli ona zarabiałaby 16 000zł, a ja 4500zł to czy ona byłaby taka chętna żeby wziąć na siebie większość kosztów. Wydaje mi się, że trudno jej się rozstać ze swoimi pieniędzmi.Nie wiem jaki jest cel tego wpisu, chyba musiałem się wygadać. Proszę o rady.#zwiazki #rozowepaski
36

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
konkretny-archiwista-43 pisze:
Sam sobie odpowiedziałeś"Zastanawiam się dlaczego ona jest ze mną"I dalej:"Ona lubi takie wystawne życie, wszystko jest dokumentowane na jej instagramie, gdzie czasem wydaje mi się, że chce pokazać "patrzcie jakie mam super życie biedaki". Szczególnie, że jej siostra i rodzice żyją bardzo skromnie."Miej honor i znajdź se normalną.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

as6o3l1d806igl8a9epoevu0

Dodane: 6 października 2024 - 13:39:21
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy