Opublikowane

Dlaczego zaprzeczanie cierpieniu jest problemem?

O co chodzi z tym zaprzeczaniem czyjegoś cierpienia na #przegryw? Jak ktoś osiągnie jakiś cel to niby później już do końca jest szczęśliwy i beztrosko idzie przez życie bez zagrożenia ze strony #depresja? Mało chyba w życiu widzieliście albo sobie robicie jaja jeśli poważnie myślicie, że tak jest. Piosenkarz Nirvany miał wszystko, od pieniędzy po stadion wypełniony pięknymi kobietami marzącymi o seksie z nim, a i tak ostatecznie popełnił samobójstwo. Tymczasem na tagu stabilnie i wystarczy że ktoś ma jedno z:- związek- kolega- pieniądze- kariera- dobre studia- ostatnio nawet siłownia!i już zleci się stado baranów komentować o tym jak to niemożliwe się źle czuć w takiej sytuacji. Później taki człowiek może spędzić resztę życia w depresji egzystując jako kupa mięsa i nie zaznając ani odrobiny szczęścia czy poztywnych uczuć, a i tak na tagu się zlecą jakieś geniusze posądzając kogoś o trollowanie. To jest dopiero przegryw jak człowiek jest do tego stopnia niezrozumiany, że nikt mu nawet nie chce uwierzyć w to co przeżywa, a tymczasem rzeczywistość faktycznie wygląda tak jak on to próbuje opisać.
02

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

fc92gog2zt06iopk0w8urzo6

Dodane: 9 grudnia 2024 - 05:15:51
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy