Czołem Mirki i Mirabelki!Zacząłem rozglądać się za kupnem mieszkania w Warszawie, co myślicie o tych lokalizacjach: 1. Wola, okolice metra Młynów, 2 pokoje budynek z lat 60. 2. Wola, okolice metra Księcia Janusza, 2 pokoje budynek z przełomu lat 60/70.3 i 4. Sadyba/Stegny, obydwa bloki wzdłuż Sobieskiego, wiadomo obecnie jeździ tramwaj ale wszystko inne rozkopane. Bloki z lat 70, 3 pokoje. 5. Grochów, okolice Ronda Wiatraczna, w kierunku skwerku Majdańskiego. Blok z okolic przełomu wieków, 2 pokoje. Biorąc pod uwagę M3 w perspektywie kilku lat, może to być spory plus, dodatkowo, dużo nowsze budownictwo. Pytanie tylko jak z bezpieczeństwem w tym regionie?Pracuje w okolicach Daszyniaka ale wiadomo, nie można wykluczyć, że kiedyś człowiek znów wróci na Mordor- więc biorę pod uwagę dojazd w obydwa miejsca. Głównymi kryteriami są: - komunikacja, - bezpieczeństwo,- dostępność usług (biedra/lidl, szama, fryzjer itd),- tereny zielone - fajnie wyjść na spacer/pobiegać w parku,- znośne ścieżki rowerowe,- znośne parkowanie.Która z podanych lokalizacji byłaby najlepsza? A może macie cos innego godnego polecenia? Budżet to okolice 600-700k. Im taniej tym lepiej :) Celuje w mieszkania co najwyżej „do odmalowania”.#warszawa #nieruchomosci #wola #goclaw #praga #mokotow

