#blackpill #przegrywDla wszystkich, którzy mówią o character development muszę przytoczyć wam sytuacje z życia. Na studiach jest jedna dziewczyna, subiektywnie 7/10, dodatkowo z w miarę zamożnej rodziny zarywało do niej kilku chłopaków, każdy z nich na tym samym kierunku co ona (prawo).nr.1 Przeciętny blondyn 6/10. Sam inicjował rozmowę, zapraszał ją trzykrotnie na spotkanie. Został natychmiastowo zghostowany.nr.2 6.5-7/10. Bogaty dynamiczniak. Organizuje imprezy we własnym 4 pokojowym mieszkaniu developerskim. Posiada też kilka innych, dzięki zamożnym rodzicom. Zapraszał ją na wyjście ona się zgadzała, odwoził ją do domu. Bardzo miły dla niej. Został zghostowany przy dalszych spotkaniach (była z nim na 2 lub 3). Simpował do niej jeszcze miesiąc lub dwa, gdy ta go olewałanr.3 Podobnie jak numer 1nr.4 Chłop 8.5/10. Nie biedny nie bogaty. Nie wykazujący nią większego zainteresowania. Sama zainicjowała z nim kontakt (miała wtedy chłopaka jedynego poważnego od 2lat), z relacji jej koleżanki chciała się z nim przelizać, będąc najebana (gdy nadal miała chłopaka). Z charakteru toksyczny można nazwać go babiarzem, podczas gdy ona dawała mu jasne znaki on przez rok czasu chodził na randki z innymi dziewczynami, a z nią w był situationship. I tak proszę państwa to on skradł jej serce, nie miły maciuś czy grzeczny piotrek. Jak sama mówi jest o niego zazdrosna i pewnie ją zostawi dla innej, ale za to ma chłopaka, którego zazdroszczą jej koleżanki. Nic nie kupił jej na walentynki, chwile była na niego zła, ale zapomniała. I to ona zasadniczo zainicjowała z nim związek, on oprócz istnienia i odpisywania nie musiał robić nic. Wniosek, jeżeli macie dobrą mordę to nawet będąc toksyczni czy lekko autystyczni, nie robiąc nic znajdziecie dziewczynę. Charakter dla dziewczyny jest tylko dodatkiem do waszego wyglądu.

