TLDR:Chcesz być wysoki? Śpij ile wlezie.W czasach szkolnych (podstawówka) byłem wysoki, ale nie jakoś... wybitnie. To trochę się zmieniło gdy zacząłem chorować a raczej symulować że jestem chory bo nie chciało mi się chodzić do podstawówki. W użyciu były wtedy termometry rtęciowe, łatwo było udawać że ma się gorączkę. Efekt był taki, że 2 miesiące nie byłem w szkole w 6 lub 7 klasie podstawówki (podobna historia się kilka razy powtórzyła, czasami 2 tygodnie, czasami 4, mało brakowało a w jednym semestrze byłbym nieklasyfikowany). Nie było wtedy kompów (rocznik 84 here) więc z racji że niby byłem chory nie pozostawało nic innego jak leżenie w łóżku i czytanie książek albo spanie co też czyniłem. Śniadanko i do łóżka, książka, drzemka. Obiadek łóżko książka drzemka. Spałem po 10-12h na dobę, czasami może i 14.Po powrocie z tej "kuracji" do szkoły wszyscy zrobili się jacyś mniejsi, a ja ze wszystkich stron słyszałem ile to urosłem. Nie mam pojęcia ile w ciągu tych kilku m-cy urosłem, ale kilka cm z pewnością, strzelałbym że 5 cm albo więcej. Ciągnęło mnie w górę w takim tempie że aż miałem rozstępy na skórze xDProces rośnięcia zakończyłem na 202 cm.Może jakiś młody Mirek stosując podobna taktykę w młodym wieku zyska kilka upragnionych cm ( ͡° ͜ʖ ͡°)#przegryw #tinder

